
Odwiedziliśmy wystawę prac Andrzeja Wróblewskiego zorganizowaną przez Fundację Rodziny Staraków na zaproszenie Adriano Pedrosa, który jest kuratorem tegorocznego biennale: La Biennale di Venezia – 60. Esposizione Internazionale d’Arte.
Wystawę można oglądać do 24 listopada 2024 w słynnych historycznych przestrzeniach wystawienniczych Procuratie Vecchie przy placu Świętego Marka, czyli w samym centrum Wenecji.




Jest to indywidualna wystawa polskiego malarza, zatytułowana „In the First Person”, która zorganizowana została przez Fundację Rodziny Staraków, a jej założyciele, Anna i Jerzy Starakowie, są właścicielami największej prywatnej kolekcji dzieł artysty. Od 2017 roku Fundacja Rodziny Staraków regularnie organizuje wystawy polskiej sztuki w ramach La Biennale di Venezia. Wystawa Andrzeja Wróblewskiego będzie czwartą wystawą polskiej sztuki zorganizowaną staraniem Fundacji Rodziny Staraków w Wenecji. Na stronie fundacji czytamy: będzie to druga prezentacja dzieł Andrzeja Wróblewskiego w Wenecji. Pierwszą była wystawa zbiorowa „Mostra di Pittura Polacca Contemporanea” w 1959 roku, w Sala Napoleonica (obecnie część Museo Correr), na Placu Świętego Marka, przygotowana wspólnie przez Ryszarda Stanisławskiego (1921-2000), wybitnego polskiego historyka sztuki i kuratora oraz Guido Perocco (1916-1997), krytyka i historyka sztuki związanego z Wenecją.
Na wystawie zaprezentowanych zostało ponad 70 prac artysty, pochodzących głównie z kolekcji Anny i Jerzego Staraków oraz ze zbiorów muzeów narodowych w Warszawie, Lublinie i Wrocławiu oraz innych kolekcji prywatnych. Na wystawie obejrzeć możemy film dokumentalny, w którym Andrzej Wajda w fantastyczny sposób opowiada o Wróblewskim i o jego sztuce. Uważa Wróblewskiego za najwybitniejszego artystę i geniusza ich pokolenia. Wajda mówi, że przez Wróblewskiego przestał malować, bo nie mógł mu dorównać. Warto bowiem przypomnieć, że Wróblewski i Andrzej Wajda studiowali razem. Jednak talent jednego wyraźnie onieśmielił drugiego, zachęcając do wyrażania swojej wizji w postaci obrazów, ale tych ruchomych. Wróblewski zafascynowany był z kolei twórczością Wajdy. Film „Wróblewski według Wajdy”, z wystawy prezentowanej w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha w Krakowie w 2015 roku, to film w którym mistrz Wajda przedstawia mistrza Wróblewskiego.






Hasło przewodnie 60- tego Biennale di Venezia „Foreigners Everywhere”, czyli „Obcokrajowcy są wszędzie” jest na tyle pojemne, że obejmuje zagadnienia związane z migracją – przymusową czy dobrowolną, uchodźstwem, poczuciem obcości, wykluczenia, konfliktami i cierpieniem niewinnych. Twórczość Andrzeja Wróblewskiego rezonuje z tymi zagadnieniami. Urodził się w Wilnie, wojna zmusiła go do zupełnej zmiany otoczenia. To przełożyło się na figuracje jego obrazów, ukazujących ludzi w poczekalniach, na dworcach, w drodze. Artysta wzywał do odwagi, bezkompromisowości i wolności twórczej. To głos, który jest nadal żywy, głos o sztuce w czasach niewoli i bezpośredniej bliskości ludzkich tragedii.
Kurator wystawy, Pani Anna Muszyńska mówi, że „wybrał własną drogę, nie utożsamiał się z nikim, z żadną grupą, nie dał się też zakwalifikować do żadnego nurtu obowiązującego w jego czasach”, a biennale w Wenecji to najważniejsza światowa impreza sztuki. Wróblewski jest więc we właściwym miejscu po raz drugi. Gdy rozpoczęła się II wojna światowa, Andrzej Wróblewski miał 12 lat. Wróblewski był jedną z największych indywidualności artystycznych polskiego malarstwa powojennego, jednocześnie jednak, jak go określano, artystą zabłąkanym w skomplikowanej historii swojego kraju. Twórca niezwykle sugestywnych wizji wojny i spowodowanej nią degradacji człowieka. Jego obrazy przywołują traumatyczną, wojenną rzeczywistość, a przy tym ukazują ponadczasową refleksję o śmierci i o przemijaniu. Trauma wojenna Wróblewskiego, który miał na jej koniec 17 lat, wywołana została niezwykle tragicznym wydarzeniem. Jego ojciec, Bronisław Wróblewski umiera w Wilnie na jego oczach na atak serca, w momencie przeszukiwania mieszkania przez Niemców. Tragedie ludzkie, śmierć i rozpacz pojawiają się w wielu pracach Wróblewskiego. Doświadczenia wojenne, to seria obrazów rozstrzelań, gdzie kolor niebieski lub szary symbolizuje śmierć. Wróblewski uważany jest za jednego z najważniejszych polskich artystów II połowy XX wieku. Na początku lat 50. malował obrazy w stylistyce socrealizmu, co nie pozostało bez krytyki.




































Andrzej Wróblewski malował także dwustronnie. Niektóre obrazy malowane dwustronnie, były także cięte. Dlaczego to robił nie jest jasne. Mamy tu przykład takiego obrazu. Jeden z obrazów Wróblewskiego, Szofer niebieski (1948), ma na odwrocie Likwidację getta (1949).





Za życia Andrzej Wróblewski sprzedał tylko jeden obraz. Współcześnie jego obrazy osiągają rekordowe ceny na rynku sztuki, np. obraz „Dwie mężatki” został sprzedany za ponad 13 mln zł. Andrzej Wróblewski zmarł w wieku 29 lat, w Tatrach 23 marca 1957.
Na zakończenie warto przeczytać, co mówi Andrzej Wajda o Andrzeju Wróblewskim w Zeszytach Literackich (ZL 2015 nr 4/132),w opracowaniu Barbary Toruńczyk, a rozmowę spisał Marek Brodzki:
ANDRZEJ WAJDA, O Andrzeju Wróblewskim – https://zeszytyliterackie.pl/andrzej-wajda-o-andrzeju-wroblewskim/

Wystawa objęta honorowym patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Adres wystawy:
La Biennale di Venezia
Procuratie Vecchie
plac św. Marka, San Marco 139-153/A, Wenecja
Wystawa jest otwarta w godz.11:00-19:00
W poniedziałki wystawa jest zamknięta.
Wstęp wolny.
05.2024
Anna Skoczylas i Janusz Panak